Poznański czerwiec 1956: geneza, przebieg i skutki.
Miejscem pierwszego w historii PRL strajku generalnego i ulicznych
demonstracji stał się Poznań w dniach 28 – 30 czerwca 1956
roku. Był to protest klasy robotniczej i mieszkańców
Poznania przeciw złym warunkom ekonomicznym. Początkowo strajkujący
domagali się podwyższenia wynagrodzenia, obniżenia cen. W wyniku braku
odpowiedzi ze strony władz zaczęto domagać się wolności, demokracji.
Przeciwko manifestantom władza skierowała wojsko i czołgi. Poznań
został spacyfikowany. Niniejsza praca ma na celu przedstawienie
wydarzeń czerwcowych, ich genezy, przebiegu oraz skutków.
Najbardziej pomocne w mojej pracy okazały się opracowania Edmunda
Makowskiego[1], Pawła Machcewicza[2], Jerzego Eislera i Roberta
Kupieckiego[3] oraz Antoniego Dudka i Tomasza Marszałkowskiego[4].
Niniejsza praca została podzielona na trzy główne części, w
których będą omawiane po kolei przyczyny, przebieg i
konsekwencje wydarzeń czerwcowych, oraz krótkie
podsumowanie. Chronologicznie praca będzie obejmować okres od
pierwszych lat po zakończeniu II wojny światowej do 22 października
1956 roku, kiedy to odbył się ostatni proces uczestników
strajku. Cofnięcie do wczesnego okresu powojennego było konieczne w
celu pokazania wszystkich przyczyn wydarzeń czerwcowych.
Geneza wydarzeń czerwcowych
W pierwszych latach po wojnie komuniści propagowali w Polsce hasła
sprawiedliwości społecznej, zapowiadali spełnienie marzeń i dążeń wielu
pokoleń robotników, a także lewicowych ugrupowań
inteligencji. W Polsce Ludowej zaczęto realizować liczne hasła, takie
jak: równouprawnienie, powszechny dostęp do oświaty i
kultury, prawo do pracy, czy awans społeczny robotników.
Nowy system społeczny naszego kraju stawiał na robotników
oraz mało- i średniorolnych chłopów, którym
stwarzał możliwości rozwoju i awansu. Zaś całemu narodowi,
który nie zapomniał jeszcze okrutnej niemieckiej okupacji
obiecywał życie w pokoju i odbudowę kraju. Wykonanie przed czasem
3-letniego planu odbudowy (1947 – 1949) umocniło nadzieję na
poprawę warunków bytowych. Jednak w następnych latach
rzeczywistość odbiegała niestety od optymistycznych
planów[5].
Po II wojnie światowej Wielkopolska była regionem o słabo rozwiniętym
ruchu komunistycznym oraz o małej liczebności mniejszości narodowych.
Miała natomiast dobrze rozwinięte tradycje narodowo –
demokratyczne i katolickie. Niewielka liczba miejscowych działaczy
komunistycznych i lewicowych spowodowała obsadzanie ważnych stanowisk
działaczami spoza Wielkopolski. Władzę sprawowali więc ludzie obcy,
którzy nie znali i nie rozumieli wielkopolskich tradycji i
warunków społeczno – politycznych. Działacze ci
nie liczyli się z interesami potępianego w okresie stalinowskim
narodowo – katolickiego regionu. W Wielkopolsce przebywali
zazwyczaj tymczasowo, ponieważ gorliwe wykonywanie przez nich poleceń
centrali często kończyło się awansem na wysokie stanowisko w Warszawie.
Założenia i realizacja planu 6-letniego były dla Wielkopolski
niekorzystne. Na inwestycję w województwie poznańskim
przeznaczono zaledwie 4,9% ogólnopolskich
nakładów, mimo że region ten zajmuje 8,8% powierzchni Polski
i był zamieszkany przez blisko 9% ludności całego kraju. Wielkopolsce
zaszkodziła niestety opinia o byciu dobrze rozwiniętym gospodarczo
obszarem oraz zdanie o pracowitości i gospodarności jej
mieszkańców[6].
Aby w pełni korzystać z serwisu należy się zalogować. Jeżeli jeszcze nia masz konta na
przygotowany.pl, zapraszamy do
rejestracji!
Publikując własne opracowania zbierasz punkty, dzięki czemu masz dostęp do większości zasobów serwisu przygotowany.pl