przygotowany.pl | jak to działa? | dodaj pracę |
Obcokrajowcy-imigranci we współczesnej Polsce
Moje zainteresowanie historią do tej pory było niewielkie, bo tak naprawdę młodzież w tych czasach rzadko czym się interesuje, a na pewno nie przedmiotami takimi jak historia bądź nie ogląda informacji ani nie słucha radia. Wszystko się zmieniło po tym, jak nasza Pani od tego przedmiotu powiedziała nam o konkursie związanym z historia i to Polski. Zaczęłam się zastanawiać czy potrafię sprostać zadaniom konkursu i postanowiłam wziąć udział.

Wszystko wydawało na proste lecz niestety, gdy przyszło mi do pisania owej pracy nawet nie wiedziałam co pisać. Moja wiedza na temat Polski była znikoma. Dopiero po długim szukaniu reportaży i innych publikacji całość wydała się łatwiejsza. Praca pisana przeze mnie zakończyła się sukcesem. Zachęcam do jej przeczytania.

Zacznę od tego, że współczesne migracje międzynarodowe stały się zjawiskiem powszechnym i masowym, a od kilkunastu lat w sposób szczególny dotyczącym Polski (zwłaszcza od momentu wstąpienia do UE) i innych krajów Europy Środkowej - jako nowych miejsc zamieszkań ludności.

Chciałabym na początku wyjaśnić słowo imigracja, a „ jest to napływ obcej ludności na teren danego państwa, np. Polski. „ (Encyklopedia)

Dopiero od kilkunastu lat – wraz z rozpoczęciem transformacji

ustrojowej i otwarciem granic w 1989 r. – Polskę zaczęli masowo

odwiedzać cudzoziemcy. W różnych celach: handlowych, do pracy, na studia,

w związku z zawarciem małżeństwa z obywatelem polskim, czy z powodu

prześladowań w kraju pochodzenia.

Wcześniej Polska była krajem „zerowej imigracji” – tak założonej

i w praktyce rzeczywistej. Rozmiary napływu cudzoziemców do naszego kraju wciąż pozostają jednak na stosunkowo niskim poziomie. Polska, bowiem jest nadal znacznie mniej atrakcyjnym krajem docelowym dla przybyszów z krajów rozwijających się niż tradycyjne kraje imigracyjne, takie jak np. państwa Europy Zachodniej. Stałe przebywanie w Polsce wymaga od obywateli wielu państw uzyskania zezwolenia: na pobyt czasowy, na pobyt stały (osiedlenie się) oraz – gdyby interesowało ich podjęcie zatrudnienia – także na pracę. Cudzoziemcy przekraczający granicę Polski mogą ponadto wystąpić o status uchodźcy, a jeśli go nie uzyskają, również o status tzw. pobytu tolerowanego. Osobne regulacje prawne dotyczą także osób przybywających do Polski w ramach repatriacji. Na podstawie danych na temat rejestrowanych pobytów obcokrajowców w Polsce można stwierdzić, że imigracja do Polski jest kwestią o marginalnym znaczeniu, przy czym najważniejszą – w sensie ilościowym – kategorią imigrantów legalnych są cudzoziemcy, którzy otrzymali zezwolenia na pobyt czasowy (zaliczają się do tej grupy m.in. studenci obcokrajowcy czy cudzoziemcy z zezwoleniami na pracę w Polsce).

Znacznie mniej liczna jest grupa uchodźców i cudzoziemców „z pobytem tolerowanym” oraz imigrantów przybyłych do Polski na podstawie wiz repatriacyjnych, co jednak istotne, to właśnie te dwie grupy znajdują się w najtrudniejszej sytuacji na polskim rynku pracy.

Generalnie rzecz ujmując w Polsce notuje się wszystkie wyróżniane w teorii typy imigracji, a mianowicie:

- napływ przybyszów w ramach tzw. „ruchów wahadłowych” (napływ „petty trawers”) z krajów sąsiednich;

- przepływ migrantów tranzytowych;

- napływ uchodźców (głównie z Czeczenii oraz z krajów azjatyckich: Sri Lanki, Bangladeszu, Afganistanu, Pakistanu);

- imigracje „na stałe” (zarówno ze Wschodu jak i Zachodu);

- napływ cudzoziemców w ramach ruchu wizowego;

- napływ wysoko wyspecjalizowanej kadry z Zachodu.

Skala imigracji zwiększyła się po wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej, a wpływ na to miały przede wszystkim dwa czynniki. Po pierwsze Polska zaczęła być postrzegana jako państwo docelowej imigracji (wcześniej dominowała imigracja tranzytowa). Po drugie zaś otwarcie europejskiego rynku pracy dla pracowników z Polski spowodowało ich masową emigrację (oficjalne statystyki mówią o kilkuset tysiącach, zaś szacunki nawet o milionie obywateli polskich, którzy wyjechali do pracy w państwach piętnastki) tworząc tym samym lukę na rynku krajowym. Zjawisko to w przyszłości pogłębiać będzie się ze względu na ujemny przyrost naturalny z jakim mamy do czynienia już od kilku lat i związane z nim zjawisko starzenia się społeczeństwa. Imigranci, przynajmniej ich większość, w naturalny sposób zapełniają tę lukę. Sytuacja w tym względzie jest obecnie na tyle nabrzmiała, iż cześć polityków rządzącej koalicji co raz częściej zgłasza postulaty szerszego otwarcia polskich granic.

Głównymi krajami, z których rekrutują się imigranci w Polsce, są państwa

należące do byłego ZSRR, przede wszystkim Ukraina, Rosja i Białoruś.

Stosunkowo liczną grupę imigrancką stanowią również obywatele państw wysoko rozwiniętych: Niemiec, Stanów Zjednoczonych, Francji oraz

Wielkiej Brytanii, a także Wietnamu. Co trzeci obcokrajowiec mieszkający

w Polsce pochodzi z kraju bezpośrednio z nami sąsiadującego.

Na szczególną uwagę zasługują dwie główne cechy imigrantów mieszkających

w Polsce. Po pierwsze, są oni z reguły bardzo dobrze wykształceni (aż

36% ukończyło studia wyższe) oraz zdominowani przez grupę osób w wieku

produkcyjnym. 80% jest w wieku 20-59 lat, co oznacza, że mamy do czynienia

przede wszystkim z imigracją osób aktywnych zawodowo, a nie pełnych rodzin

cudzoziemskich. W grupie obcokrajowców pod względem liczebnym dominują

mężczyźni, z wyjątkiem napływu z krajów byłego ZSRR.

Obcokrajowcy wybierają na swoje miejsce zamieszkania przede wszystkim Mazowsze, Dolny Śląsk i Małopolskę.

Najwięcej z nich kieruje się do dużych miast, np. ponad połowa (56%) imigrantów z Dolnego Śląska mieszka we Wrocławiu, w Wałbrzychu i Legnicy, prawie trzy czwarte (71%) z Małopolski – w Krakowie i Tarnowie, podczas gdy niemal 90% imigrantów z Mazowsza – w Warszawie i powiatach, które z nią graniczą. Ponadto także w innych dużych miastach: Łodzi, Poznaniu, Lublinie, Szczecinie, Trójmieście, Białymstoku, Katowicach. Cudzoziemcy, zwłaszcza ci pochodzący z krajów sąsiadujących z Polską, osiedlają się również w rejonach przygranicznych. Odzwierciedla to duża liczba Ukraińców w województwach podkarpackim i lubelskim oraz Litwinów w województwie warmińsko-mazurskim. Natomiast obecność Wietnamczyków, Rosjan czy Ormian w województwach graniczących z Niemcami można tłumaczyć dynamicznym rozwojem handlu bazarowego w tych rejonach w latach 90.

Co ciekawe, cudzoziemcy pochodzący z różnych stron świata nie osiedlają się

w tych samych regionach Polski. Obywatele państw Europy Zachodniej oraz

Ameryki Północnej mieszkają przede wszystkim w Warszawie i Krakowie oraz

w okolicach tych dwóch miast (około 44% tej grupy cudzoziemców). Wyjątek

stanowią obcokrajowcy, którzy przyjechali z Niemiec: są oni rozproszeni po

całym kraju z wyjątkiem województw wschodnich (lubelskiego, podkarpackiego

i podlaskiego), gdzie ich obecność jest znikoma. Natomiast cudzoziemcy

pochodzący z państw należących do byłego ZSRR mieszkają przede wszystkim

w województwach wschodnich: warmińsko-mazurskim, lubelskim, podlaskim,

podkarpackim, ale także w świętokrzyskim i zachodniopomorskim.

Trudno oszacować liczbę cudzoziemców pracujących w Polsce. W 2006 r. cudzoziemcy uzyskali 12 063 indywidualnych i kontraktowych zezwoleń na pracę. Liczba ta nie uwzględnia tych cudzoziemców, którzy nie potrzebują zezwoleń na pracę, m.in. dużej części obywateli państw Unii Europejskiej oraz, co oczywiste, pracujących w szarej strefie. Tymczasem zatrudnienie legalne stanowi zaledwie niewielki wycinek imigracji zarobkowej do Polski. Rozmiary nielegalnego zatrudnienia cudzoziemców szacuje się nawet na kilkaset tysięcy.

Zatrudnienie cudzoziemców w Polsce wciąż jest zjawiskiem o marginalnym

znaczeniu – przybysze z zagranicy korzystają z płytkich nisz na polskim

rynku pracy. Pierwszą z nich są duże lub średnie firmy (głównie z kapitałem

zagranicznym) zatrudniające pracowników wysoko wykwalifikowanych,

przede wszystkim z krajów UE. Kolejny typ to klasyczne zawody niszowe, takie

jak artyści, sportowcy, lekarze praktykujący medycynę niekonwencjonalną.

Od kilku lat funkcjonuje sfera enklaw migranckich obejmująca głównie

usługi na rzecz innych imigrantów w takich sektorach rynku pracy, jak

np. handel czy gastronomia. Ostatnią niszą jest rynek pracy nielegalnej,

na którym zatrudnienie znajdują głównie pracownicy z byłego ZSRR (rolnictwo,

handel, budownictwo, usługi domowe), a także z Wietnamu (handel

i gastronomia).

Najliczniejszą grupą wśród imigrantów zarobkowych w Polsce, a jednocześnie przyjmującą odmienne strategie adaptacyjne są Ukraińcy i Wietnamczycy. Polska jest w oczach wielu Wietnamczyków krajem „zachodnim”, gdzie możliwości „lepszego”, „ciekawszego” życia są większe niż to ma miejsce w Wietnamie. Wiele jest również przykładów udanych karier życiowych w Polsce - odniesionego sukcesu materialnego. Dobrym przykładem może być: Iwan Komarenko. Pojechał do Polski na pielgrzymkę Jana Pawła II. Ivanowi spodobało się w Polsce i chciał tu zostać. Z powodu wizy, musiał wracać do Rosji, ale po pewnym czasie wrócił do Polski. Mieszkał w podwarszawskich Laskach, gdzie opiekował się niewidomymi osobami w zakładzie dla niewidomych. Pracował w zamian za jedzenie i ubranie. Z powodu wizy musiał wracać do Rosji. W Irkucku rozpoczął naukę w szkole wieczorowej, następnie w Polsce przez rok uczęszczał do szkoły języka polskiego dla cudzoziemców we Wrocławiu. Po jej ukończeniu podjął studia na Uniwersytecie Warszawskim, na Wydziale Filologii Języka Polskiego. Na piątym roku studiów postanowił powrócić do swojej pasji, czyli śpiewania. Równolegle rozpoczął naukę w trzyletnim studium muzycznym na wydziale piosenki estradowej. Steffen Möller. Na kurs języka polskiego pojechał do Krakowa. Po ukończeniu studiów w Berlinie wrócił w 1994 do Polski, gdzie pracował najpierw jako nauczyciel języka niemieckiego w Liceum im. Królowej Jadwigi w Warszawie, a potem jako wykładowca języka niemieckiego na Uniwersytecie Warszawskim (m. in. w Instytucie Lingwistyki Stosowanej).

Znany z programu Europa da się lubić, roli Stefana Müllera w serialu M jak miłość oraz z pierwszej edycji programu TVP2 Załóż się, którego prowadzącym był od września do grudnia 2005.Steffen Möller wydał dwie płyty ze swoimi występami: "Niemiec na Młocinach" i "E, tam, Unia!", jest też autorem książki "Polska da się lubić", która została także wydana po niemiecku pod tytułem "Viva Polonia".

Mam nadzieję, że moja praca przybliżyła choć trochę zjawisko imigracji w Polsce. I zachęcam do czytania oraz interesowania się sprawami kraju gdyż może być nam to potrzebne, a z drugiej strony sprawia radość i rozjaśnia spojrzenie na pewne sytuacje. Należy mieć nadzieje, że sytuacja ta, w której młodzież nie interesuje się historią zmieni się w najbliższym czasie...

Bibliografia

W opracowaniu wykorzystano obszerne fragmenty następujących publikacji:

1. R. Antoniewski, I. Koryś : Imigranci o nieuregulowanym statusie: społeczne i ekonomiczne aspekty funkcjonowania w Polsce ; Warszawa 2002 .

2. W. Łukowski : Czy Polska stanie się krajem imigracyjnym? ; Warszawa 1997.

3. Oraz pobrane z Internetu np. http://inforeigner.rajska.info/

http://pl.wikipedia.org



Nie masz wymaganej ilości punktów, a by przeglądać całą ściągę
Aby w pełni korzystać z serwisu należy się zalogować. Jeżeli jeszcze nia masz konta na przygotowany.pl, zapraszamy do rejestracji!
Publikując własne opracowania zbierasz punkty, dzięki czemu masz dostęp do większości zasobów serwisu przygotowany.pl
Najaktywniejsi uzytkownicy:
  • 1. whitewave - 5048 pkt.
  • 2. kkaammillaa00 - 2140 pkt.
  • 3. szpuncer - 1300 pkt.
  • 4. prezes778 - 1108 pkt.
  • 5. michalek - 1035 pkt.
Najaktywniejszy użytkownik otrzymuje: Konkurs nieaktywny
2009-10-16
W dniu dzisiejszym startuje nasz serwis. Obecnie uzupełniamy bazy wypracowań, ściąg oraz referatów. Wszystkie teksty jakie znajdziecie w przygoto...
2010-03-19
Z przyjemnością oświadczam, że liczba zarejestrowanych użytkowników w serwisie przygotowany.pl przekroczyła 1000 osób! Zapraszamy do dodawania sw...